Jarosław Kaczyński wraz z kompanią swoich partyjnych towarzyszy postanowili nas wychować. I wcale nie chodzi o zasady savoir-vivre-u, gdyż ta dziedzina zajęta już została ponad rok temu przez Aleksandra Kwaśniewskiego (który, nie wiedzieć czemu, miast rodaków edukuje ukraińskich studentów), lecz o nieprzestrzeganie prawa. W tej kwestii, wydawać by się mogło, Polacy plasują się w ścisłej światowej czołówce – lecz najwyraźniej na kongresie PiSu uznano, że jednak jesteśmy zbyt praworządni, co też należy jak najszybciej zmienić. Może to jest próba odebrania Platformie poparcia różnej maści kombinatorów, którzy zapewne ucieszą się legislacyjnymi akcjami mającymi na celu powiększyć i tak ogromną pogardę do prawa wśród Polaków.
Jak uradzili tak robić zaczęli i już zapowiedzieli projekt ustawy nakazującej wywieszanie flagi państwowej na budynkach prywatnych podczas świąt narodowych. Oczywiście były premier, jak każdy wybitny strateg polityczny, pragnie upiec jak najwięcej pieczeni na jednym ogniu. Toteż przy okazji głównego założenia – opisanego wyżej – zdobędzie się głosy obywateli co bardziej odchylonych w kierunku prawicowo-narodowym.
Gdzie tu szkoda? Ano poza śmiesznością samego założenia jako takiego, pomysłodawcy zakładają brak kary za złamanie tego przepisu. Poseł Arkadiusz ze sławnego rodu Czartoryskich tłumaczy, że: „Nasza ustawa ma charakter wychowawczy, karanie byłoby absurdem”.
Ciekawa argumentacja. Panie pośle, a nie uważa pan, że absurdem jest wprowadzanie nikomu niepotrzebnych zapisów prawnych, które zapewne będą łamane przez większość społeczeństwa i – co śmieszniejsze – będą łamane za przyzwoleniem Sejmu RP? I tak w naszym kraju kultura prawna stoi na bardzo niskim poziomie, Polacy łamią najróżniejsze przepisy, kiedy tylko się da (czytaj – kiedy tylko żaden stróż nie patrzy) – a to dla zysku, a to dla zwykłej wygody, a to nawet dla satysfakcji i dreszczyku emocji. Taki sport narodowy, czemu trudno się dziwić, jeżeli główna władza ustawodawcza w Polsce uchwala bzdury takie jak ta, przykłady łamania prawa idą za pośrednictwem mediów z samej góry, a przeciętny obywatel nie ma pojęcia o zawartości kodeksów i dzienników ustaw. Po co ten stan pogarszać?
Co następne? Obowiązkowe mycie zębów 2 razy dziennie? Zamiast marnowaniem czasu i pieniędzy podatników na takie „niezbędne” uchwały posłowie powinni zająć się uproszczeniem i uporządkowaniem prawa (tzn. zająć się powinni prawnicy, posłowie tylko grzecznie podnosić rączki i chwalić się przed kamerami cudzą pracą).
Projekt ten przyniesie nawet efekt odwrotny do zamierzonego (który wyjawia wyżej wymieniony poseł: „Nowe przepisy mają pomóc w zachowaniu naszej narodowej tożsamości. Jesteśmy w Unii, do naszego życia przenika coraz więcej symboli europejskich. Być może już wkrótce nie będziemy mieli złotego, zniknęły szlabany na przejściach granicznych. Musimy dbać o flagę”). Nowe przepisy wystawią tylko barwy narodowe – i przy okazji osobę samego posła – na śmieszność. Skoro tak pan Czartoryski dba o flagę, to może nawet dobrze, że został przydzielony do takich zadań – a nie np. do dbania o polskie rodziny (dobrze dla rodzin oczywiście).