Jak się robi pieniążki?
Na kontrowersjach robi się pieniążki. Fakt niepodważalny i znany od dawna. I tak teraz pewnie, w tle debaty o godności ludzkiej, organizatorzy wystawy Bodies the Exhibition popijają z zadowoleniem markową whisky przeglądając wpływy z biletów. Darmowa reklama o masowym zasięgu robi w końcu swoje – 55 mln ludzi na całym świecie zapłaciło niemałe pieniądze, by poprzyglądać się ludzkiemu ciału.
Żeby nie rzucać słów na wiatr cennik w Polsce:
„Ceny biletów pn-pt:
- 52,50 zł – normalny,
- 38,50 zł – ulgowy – student/senior powyżej 62 roku życia,
- 33,50 zł – ulgowy – dzieci (4-14 lat),
- 132,50 zł – rodzinny (2+2).
Ceny biletów sob-nd:
- 62,50 zł – normalny,
- 43,50 zł – ulgowy – student/senior powyżej 62 roku życia,
- 38,50 zł – ulgowy – dzieci (4-14 lat),
- 152,50 zł – rodzinny (2+2).”
Ładna sumka się musiała uzbierać. Organizatorzy podkreślają w reklamach walory edukacyjne ekspozycji. Zachodziłem o głowę, czegóż takiego można się dowiedzieć oglądając w Warszawie ludzkie zwłoki? Przy ogólnodostępności Internetu, książek do biologii i muzeów biologicznych zobaczenie ciała ludzkiego, ani jego organów nie stanowi problemu – od zewnątrz, od wewnątrz, w zbliżeniu, z opisem, a nawet animacjami przedstawiającymi funkcjonowanie naszego organizmu. Więc zdecydowanie nie chodzi o zilustrowanie lekcji biologii.
Ale wystawa ta jest wręcz podręcznikową ilustracją innych dziedzin nauki. Ekonomii i marketingu. Kolejny przykład faktu, że wcale nie trzeba posiadać wysokiego kapitału, wielkich znajomości, ani nawet jakiś wybitnych umiejętności, by zrobić świetny interes. Wystarczy pomysł. Pomysł i zapał do jego realizacji.
W tym wypadku – jeśli wierzyć Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – potrzebny był jeszcze rząd sprzedający za jakieś śmieszne kwoty zwłoki zabitych wcześniej więźniów. Rozumiem, że taki handel organami i całymi zwłokami poddanych egzekucji więźniów jest prowadzony w ramach utrzymania rentowności systemu penitencjarnego, bo same obozy pracy nie wyrabiały? Chciało by się napisać, że chińczycy powinni zastąpić Żydów i Szkotów w dowcipach.
Jednak śmiech nad zwłokami zdecydowanie nie jest na miejscu.
Wystawa powinna odwiedzić jak najwięcej państw. W każdym z odwiedzanych krajów media podniosą larmo nad niecodziennymi eksponatami i źródłem ich pochodzenia. I w każdym z nich opinia publiczna dobitnie i bardzo brutalnie przekona się jak okropny i bezduszny jest reżim chińskiej republiki ludowej. Gdyż tak naprawdę ta wystawa obrazuje tylko jedno – zbrodnię. I to zbrodnię największą. Brak szacunku dla człowieka.

Kim był za życia?
Tags: ChRL, humanitaryzm, polityka
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.