Mierzi mnie sposób rozumowania części naszej kasty politycznej, którzy patrzą na państwo, pozycję jaką zajmuje w nim obywatel przez okulary zanurzone w szambie peerelowskiej mentalności, która każe postrzegać ludzi jako narzędzia podporządkowane interesom kraju, a w miejsce pięknych w swej różnorodności jednostek tworzy nijaką masę ludzką dającą się dowolnie kształtować zgodnie z zasadami inżynierii społecznej. [...]